Dorobek literacki Stephena Kinga jest naprawdę imponujący. Wiele jego dzieł to już absolutne klasyki, które śmiało można zaklasyfikować jako ponadczasowe. Tylko czy to samo można powiedzieć o powieści “Łowca snów“?

Każda książka musi zwyciężyć próbę czasu

Dotyczy to każdej powieści, która staje się klasykiem. To właśnie ten element odpowiada za wyjątkowość książki, która po latach ma tak samo fascynować, jak w dniu premiery. Od pierwszego wydania “Łowcy snów” minęło już 20 lat, także można pokusić się o stwierdzenie czy jest to cały czas coś godnego uwagi. Oczywiście każda osoba, która czytała powieść, ma na jej temat własne zdanie.

Jak dla mnie “Łowca snów” to udana pozycja w bibliografii Stephena Kinga. Mimo to sam autor przyznał w 2014 r. w magazynie Rolling Stone, że nie lubi tej książki. Stwierdził również, że została ona napisana pod wpływem OxyContinu – leku przeciwbólowego przyjmowanego przez Kinga po jego wypadku w 1999 r. Dlatego też może się wydawać, że jest to takie trochę niechciane dziecko. Tyle że to pozory, ponieważ to kawał całkiem dobrej literatury.

“Łowca snów” to połączenie dwóch gatunków – horroru i science fiction. To nie pierwszy taki zabieg Kinga. Wystarczy wspomnieć genialny “Bastion” czy “Pod Kopułą”, młodszą powieść od tutaj opisywanej. Mariaż stylów nie był zatem nowością w przypadku autora. Na szczęście zawartość po latach broni się sama. “Łowca snów” potrafi wciągnąć, przerazić i zagwarantować wiele mocnych wrażeń.

Fabuła opowiada historię czterech najlepszych przyjaciół. Będąc nastolatkami, uratowali oni chłopca z zespołem Downa przed grupą łobuzów. Nie spodziewali się, że ten czyn okaże się początkiem diametralnych zmian w ich życiu. Uratowany przez nich chłopiec posiadał zdolności, które inni nazwaliby paranormalnymi.

Już jako dorośli ludzie spotykają się 25 lat później na corocznej wyprawie łowieckiej. To, co miało okazać się dla nich rozrywką, przerodziło się w koszmar. Chata, w której przebywają, zostaje odizolowana. Do tego w pobliżu domku błąka się majaczący chłopiec. Prawdziwy dramat zaczyna się, kiedy pojawia się niezwykły wróg. Wydarzenia zaczynają przybierać makabryczny obrót, zmieniając całą wyprawę w dramat.

“Łowca snów” to powieść warta przeczytania

Jestem świadomy, że ta książka mało komu przychodzi na myśl jako jedna z pierwszych, kiedy rozmawia się o dorobku Kinga. “Carrie”, “Lśnienie”, “Bastion”, “To”, “Misery”, “Mroczna Wieża” – ciężko konkurować z tymi dziełami. Z tym że “Łowca snów” ma coś w sobie i jest naprawdę dobrą powieścią. Warto ją przeczytać, ponieważ jest to ciekawa pozycja. Jest klimat, groza i sporo emocji. Czyli wszystko to, co w tego typu literaturze być powinno. Zresztą sprawdźcie to osobiście, jeśli jest to wasza pierwsza przygoda z tą książką.

 

Michał